To, co budujesz latami, może runąć jednej nocy - buduj mimo wszystko...

_
-----
plus i minus

PLUS i MINUS (13) - Bilecik jest?

W poprzednim PLUSiMINUS pisałem m.in. o zbliżających się wyborach miss świata parowozów, podczas 
których wystąpi Doda. Pisałem pozytywnie, w kontekście wyboru właśnie tej artystki, która choć 
artystycznie nie stoi na najwyższej półce, to z pewnością swoim niecodziennym sposobem bycia 
przyciągnie na imprezę wiele osób (na czym zależy organizatorowi).
Dziś natomiast zaskoczyła mnie wiadomość, że wyżej wymieniona impreza będzie biletowana. Główny 
organizator za oglądanie wyborów miss i koncertu Dody życzy sobie 15 zł. I nic do tego nie można mieć, 
bo należny pamiętać, że impreza jest imprezą prywatną... tak przynajmniej jest prezentowana.  
Mówiąc krótko, prywatny organizator tak zdecydował i już.
Co więc jest nie tak? Moją wątpliwość budzi fakt, że do tej biletowanej imprezy po kilkadziesiąt tysięcy 
złotych dokładają samorządy - miejski i powiatowy (taka współorganizacja). Jak to możliwe? Jedną 
z możliwości jest to, iż oba samorządy zostały zaskoczone decyzją organizatora o wprowadzeniu biletów. 
Nie wyobrażam sobie sytuacji, aby mogło być inaczej, czyli aby bilety wprowadzono za zgoda burmistrza i 
starosty. No chyba, że uzyskany dochód pójdzie do kasy samorządowej, ale w takie rozwiązanie szczerze 
wątpię. Jednak to jeszcze nic... zdecydowanie trudniej jest mi wyobrazić sobie sytuację odwrotną, czyli, 
że oba samorządy - powiatowy i miejski mogły być zaskoczone decyzją prywatnego organizatora 
o wprowadzeniu biletów. Może źle rozumuję, ale wydaje mi się, że jeśli pieniądze publiczne przekazywane 
są na imprezę organizowaną w gruncie rzeczy przez podmiot prywatny, to sporządzana jest konkretna 
umowa określająca, m.in. charakter imprezy, czyli także to, czy mieszkańcy, którzy tak naprawdę już raz 
za imprezę zapłacili w postaci tych kilkunastu tysięcy złotych przekazanych przez samorządy na organizację
koncertu, będą musieli za nią zapłacić raz jeszcze kupując bilet.   
Jakby więc nie patrzyć... tak źle i tak niedobrze. Wiedzieli o biletach - źle, zaskoczeni biletami - źle. Jednym 
słowem MINUS.
--
archiwum puls i minus 
-

PLUS i MINUS Tygodnia 22.01.2007-27.01.2007 (1) .............................................
- -
PLUS i MINUS Tygodnia 29.01.2007-3.02.2007 (2) 
-- -
PLUS i MINUS Tygodnia 5.02.2007-10.02.2007 (3)
- -
PLUS i MINUS Tygodnia 11.02.2007-16.02.2007 (4)
-- -
PLUS i MINUS Tygodnia Czy Świerczewski pozostanie?  (5)
- -
PLUS i MINUS Tygodnia DNI WOLSZTYNA 2007 (6)
- -
PLUS i MINUS - Noc po ciężkim dniu (7)
- -
PLUS i MINUS - Turyści nie wierzą facetom w garniturach (8)
- -
PLUS i MINUS - Kultura przez duże "Q" (9)
- -
PLUS i MINUS - Jasno jak w Lionie (10)
- -
PLUS i MINUS - Zła praktyka i dobre serca (11)
- -
PLUS i MINUS - Nie było źle... Tylko weź nie pier... (12)
-