
| Dziś miałem napisać pochwały za
darmowy Internet w mieście ale... to jeszcze poczeka. Tymczasem temat jakże
wrześniowy i oświatowy :)
Wyobraźmy sobie taką sytuację. W latach 50-tych i na początku lat 60-tych rodzi się w Polsce rekordowa ilość dzieci. Po 25-30 latach w kraju mamy kolejny wyż demograficzny. To efekt poprzedniego wyżu - urodzeni w latach 50/60-tych sami w roku 1980 i kolejnych latach stawali się rodzicami. Tak więc dużo rodzących to dużo dzieci. Czego więc można spodziewać się po kolejnych 20-30 latach czyli w latach 2000-2010? Jasne, że kolejnego wyżu. Stało się jednak tak, że kilka lat temu wolsztyńscy radni przekonywani przez wolsztyńskich specjalistów z wydziału oświaty zdecydowali, że szans na wyż nie ma i zlikwidowali przedszkole przy ulicy Polnej - budynek i teren sprzedano. Dziś brakuje miejsc w przedszkolach, a burmistrz zastanawia się w nad rozwiązaniem problemu. A to Polska właśnie... W wywiadzie udzielonym TV Karat burmistrz
Wolsztyna stwierdził, iż jeśli będzie w przyszłości brakować miejsc w przedszkolach
to w budynku Szkoły Podstawowej nr 5, gdzie obecnie jest zarówno szkoła
jak i przedszkole, będą tworzone kolejne, nowe oddziały przedszkolne. Wydaj
mi się, że oznacza to pójście w kierunku tworzenia jednego "superprzedszkola"
z dużą ilością oddziałów i mnóstwem dzieci czyli Moloch-Przedszkola. W
moim przekonaniu nie ma nic wspólnego z zapewnieniem maluchom komfortu.
|